Dlaczego zarządzanie ryzykiem jest nienegocjowalne
Oto niewygodna matematyczna rzeczywistość: nawet z prawdziwą 5% przewagą, czyli przy zakładach o średniej dodatniej wartości oczekiwanej 5%, będziesz regularnie doświadczać serii 20 lub więcej przegranych. Przy 10% przewadze serie 10+ przegranych wciąż są statystycznie normalne. Jeśli stawiasz 20% bankrolla na zakład, seria 15 kolejnych porażek przy kursach 2,00 (która jest możliwa nawet przy przewadze) całkowicie wyzeruje twój bankroll. Odzyskanie nie jest możliwe, bo nic nie zostało.
To problem ruiny: ryzyko wyczerpania bankrolla przez normalną zmienność. To nie hipotetyczna obawa; to matematyczna pewność, jeśli stawkowanie jest zbyt agresywne względem przewagi. Rozwiązaniem nie jest unikanie serii strat (co jest niemożliwe), lecz takie dobranie stawek, by normalna zmienność nie mogła zlikwidować operacji.
Druga strona medalu: nadmiernie konserwatywne stawkowanie oznacza bardzo powolny wzrost bankrolla. Celem zarządzania ryzykiem jest znalezienie właściwej równowagi: stawek umożliwiających znaczący wzrost w czasie przy akceptowalnie niskim prawdopodobieństwie ruiny. Ta równowaga zależy od wielkości przewagi, przedziału kursów i osobistej tolerancji ryzyka.